"Pan światłem i zbawieniem moim, kogóż mam się lękać?" /Ps 27,1/
  Poczernin
 
Poczernin to mała wioska położona w województwie zachodniopomorskim, niedaleko Stargardu Szczecińskiego. Właśnie tu powstaje ośrodek pomocy dla osób szukających wyciszenia, odpowiedzi na pytania egzystencjalne, a także poszukujących spokoju ducha, a nawet uwolnienia od cierpień i udręk duchowych. Oaza Maryi Królowej Światłości ma być Ośrodkiem Pomocy Duchowej, miejscem adoracji Najświętszego Sakramentu w dzień i w nocy, oazą modlitwy, wyciszenia, duchowego odrodzenia. Piękna okolica oraz wszechogarniająca cisza niewątpliwie temu sprzyja. Inicjatorem tegoż ośrodka jest ks. Andrzej Trojanowski, egzorcysta diecezjalny.



A oto figura Tej, która sprawuje duchową opiekę nad Ośrodkiem

Nasze spotkanie, które odbyło się 11 pażdziernika - rozpoczęło się krótkim zapoznaniem się z miejscem. Następnie ks. Andrzej odprawił dla nas Mszę świętą, podczas której - w ramach homilii - opowiedział nieco o swojej pracy, a młodzież miała możliwość zadawania pytań. Ks. A. Trojanowski zwrócił przede wszystim uwagę na realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii oraz na płynącą z niej moc.

Mówił też, że ludzie najczęściej patrzą na praktykę egzorcyzmów w Kościele przez pryzmat horrorów, filmów, książek fantastycznych, czyli rzeczy, które są w jakimś stopniu również kreowane przez złego ducha. Jemu bardzo zależy, by ten obraz praktyk kościelnych był wynaturzony. Musimy mieć świadomość, że zły duch jest inteligentny i na wszelkie sposoby utrudnia rozpoznanie tego, czym jest prawdziwa modlitwa i czym jest egzorcyzm. A jest on niczym więcej, jak rozkazem w imię Jezusa Chrystusa i Kościoła, by zły duch odszedł od opętanej osoby.

Padło też pytanie, jakie osoby przychodzą do księdza egzorcysty . Odpowiedział, że najczęściej są to osoby duchowo zdestabilizowane, które poszukiwały szczęścia, zdrowia i miłości poprzez praktyki okultystyczne, które są nie do pogodzenia z duchowością chrześcijańską. Inni przychodzą z powodu nierozwiązanych przez lata konfliktów sumienia, wewnętrznego bólu i zmagania z samym sobą. Ci, którzy zdali już sobie sprawę, że o własnych siłach nie są w stanie się uwolnić od konsekwencji kursów ezoterycznych, praktyk magicznych, wizyt u jasnowidzów, rzekomych uzdrowicieli... Czasami są to także osoby bezskutecznie leczone przez wiele lat przez psychiatrów. Okazuje się bowiem, że ich choroba jest spowodowana niezałatwionymi sprawami duchowymi. Wśród nich pierwsze miejsce zajmuje nienawiść do kogoś z bliskich, brak przebaczenia, doznana krzywda, jaką jest np. wykorzystanie seksualne w dzieciństwie. Są to także ciężkie, niewyspowiadane grzechy, które mogą być dla złego ducha swego rodzaju furtką, którą ten usiłuje wykorzystać przeciwko samemu człowiekowi. Potrzebują oni nie tylko posługi uwolnienia, ale też dogłębnego nawrócenia i odrodzenia w Chrystusie.

Po Mszy świętej każdy miał możliwość porozmawiania z ks. Andrzejem na osobności, skorzystać z sakramentu spowiedzi lub wykorzystać czas na cichą modlitwę.

Później - mimo ulewnego deszczu - zorganizowany został mały poczęstunek, a na koniec - wspólna fotografia.



Nasza wspólna integracja


Mniam, mniam


Trzeba dopilnować, aby nikt nie był głodny


Smacznego!


Teraz trzeba posprzątać


Mała sesja zdjęciowa


Cóż, pogoda nam może nie sprzyjała, ale apetyt - na pewno


Niektórzy woleli jednak w strugach deszczu


Próbujemy się ustawić do wspólnej fotografii
 
A oto efekt końcowy




Autorka zdjęć z ks. A. Trojanowskim




 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=